niedziela, 22 czerwca 2014

173. doceniajmy poranki

Jak ja uwielbiam takie poranki! Niedziela 7:00, a ja z uśmiechem na twarzy idę do kuchni i przygotowuję drożdżowy rozczyn. Zagniatam ciasto i czekam z niecierpliwością aż wyrośnie, a wokół budzi się dzień. Potem trochę zabawy z wypełnianiem i zlepianiem, kolejne parę minut oczekiwania urozmaicone zagniataniem kruszonki i wreszcie można nagrzewać piekarnik. Niecierpliwe wpatrywanie się w wyświetlacz, pikanie i buły załadowane. Teraz tylko krzątam się po kuchni i wdycham drożdżowe aromaty. Nic jednak nie równa się z momentem wyciągnięcia blachy z piekarnika. Chwila podziwiania rumianych wypieków i... czas próbować! Naprawdę udany poranek. Szkoda tylko, że słońce mi nie chciało towarzyszyć...
jagodzianki i bułki z ricottą

Składniki:
- 100 g mąki
- 40 ml mleka
- 15 g masła
- 1/3 jajka
- 5 g drożdży
- 15 g cukru
- szczypta soli
- jagody / ricotta 

Kruszonka: (proporcje na oko)
- 5 g masła
- 5 g cukru
- 10 g mąki

Wykonanie:
Drożdże wymieszać z mlekiem, cukrem, łyżką mąki i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Do rozczynu dodać resztę mąki, sól, 1/3 jajka i masło, wyrobić. Odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia. Ponownie wyrobić i podzielić na 4 części. Każdy kawałek rozwałkować, na środku ułożyć jak najwięcej jagód lub ricotty (lub jednego i drugigo). Połączyć brzegi - najłatwiej zrobić to tak, jak przy zlepianiu pierogów, a potem uformować bułeczki, a "szwy" ukryć pod pod spodem. Odstawić na 30 minut. Przygotować kruszonkę: rozpuścić masło, wymieszać z mąką i cukrem. Posmarować bułeczki jajkiem rozmąconym z mlekiem i posypać kruszonką. Piec 15-20 minut w 180°C przy włączonym termoobiegu.

Wszędzie wokół na blogach remonty, więc i ja postanowiłam trochę się zabrać za moją stronę i posprzątałam w zakładce z przepisami. Zapraszam do korzystania. :)

14 komentarzy:

  1. cieplutkie drożdżówki na śniadanie?
    wtedy to warto wstać wcześniej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. głupie słońce! ja bym tobie chętnie potowarzyszyła przy tych pysznych wypiekach :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Idylliczny poranek. Po prostu cudowny :]
    Zapraszasz mnie na śniadanie, czy mam się sama wprosić?
    Właśnie widzę wszędzie tyle zmian, a ja mam takie dwie lewe ręce do tego :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham to uczucie wyjmowania ''moich dzieci'' z piekarnika i ta chwila napięcia - ''wyjdą czy nie?''
    Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym z rana nie wytrzymała tego oczekiwania...ale taką jagodziankę to bym zjadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, jak świetnie to opisałaś... :) I jeszcze lepiej naładowałaś buły! Gdybym miała wybierać, to jako nadzienie dałabym właśnie 1. jagody, 2. ricottę z miodem 3. jabłko z cynamonem 4. mak <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysle ze ten brak slonca przy tak wspanilalych buleczkach wcale nie doskwieral az tak <3 ! Cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co ja widzę w zdjęciu profilowym....kolczyki z czereśni :D:D Super :), że ja nie wpadłam na taki pomysł :D Jak coś u siebie zmienię to się nie obraź, że zgapiłam :D

    Pół dnia czekałam aby sprawdzić co za pyszne drożdżówki jadłaś i widzę są cudne :D Po przepis się zagłębię w zakładkę :D o ile go tam znajdę :D Tak rozpoczynać poranki mogłabym codziennie :D hehe ja zazwyczaj spędzam tak wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dzisiaj upiekłam croissanty :D Niestety już nic nie zostało, ale taką drożdżówką bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusicie mnie tymi jagodziankami , chyba w najbliższym czasie i ja sobie je upiekę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mmm... jagodzianki są najpyszniejsze!

    OdpowiedzUsuń