środa, 29 października 2014

237. z hiszpańskim akcentem

Muszę upiec sernik dyniowy, potrzebuję więcej żółtek niż białek, więc wykorzystuję te drugie do innych dań. Dzisiejsze śniadanie... nieskromnie stwierdzę, że to poezja smaku. A pomarańcza przywieziona przez Mamę z Hiszpanii smakuje bardziej niż te sklepowe.
kasztanowy pudding z czerwonego ryżu z gruszką, pomarańczą i płatkami kasztanowymi

Składniki:
- 40 g ryżu
- 100 g ricotty
- 2 łyżki kremu kasztanowego
- białko
- owoce

Wykonanie:
Ryż ugotować (można to zrobić w mleku). Dodać ricottę i krem kasztanowy, pogotować jeszcze chwilkę. Ubić białko i wmieszać je do masy. Przełożyć do miseczki i udekorować owocami.

16 komentarzy:

  1. Świetna propozycja, a tę pomarańczkę to bym chętnie spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę, bo miałam okazję się przekonać, jak inny smak mają słoneczne owoce z zagranicy ;)
    A z białek można cudowne rzeczy wykombinować <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! To rzeczywiście musi być poezja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że pochwalisz się sernikiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę takich pomarańczy! :)
    A białka możesz podrzucać mi, bo akurat u mnie zawsze się znajdzie na nie miejsce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam puddingi ryżowe, twój to cudeńko <3

    OdpowiedzUsuń
  7. czerwony ryż akurat na wytrawnie tylko jadłam i tak najbardziej mi smakował - w sałatce mamy :) ciekawe smaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. hiszpańska pomarańcza i kasztany - czy mogłaś to połączyć lepiej? nie! :3

    OdpowiedzUsuń
  9. wiele bym dała za spróbowanie takiej prawdziwej pomarańczy. ..to chyba najlepszy prezent jaki mogła Ci mama sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak. Owoce egzotyczne najlepiej smakują w kraju skąd pochodzą, bez dwóch zdań :)

    Nowy adres bloga: przepissnaszczescie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wątpię, tam ta pomarańcza zdążyła dojrzeć sama a nie w drodze do marketu....pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń