wtorek, 13 stycznia 2015

296. pobrudziłam

Zachciało mi się ciepłych jagód, to mam jagody. Na blacie, w zlewie, na podłodze i na bluzce. Ale na szczęście trochę do miseczki trafiło. Mniam!
płatki z teffu z gotowaną marchewką, twarożkiem i jagodami

poniedziałek, 12 stycznia 2015

295. truskawki mam

Nowy tydzień, jeszcze więcej wyzwań, jeszcze więcej roboty. I wieje. Ale będzie dobrze. :)
gotowany serniczek kasztanowy z truskawkami i kasztanami

niedziela, 11 stycznia 2015

294. wieje

Wczoraj siebie nie zaskoczyłam i zrobiłam dokładnie tyle, ile myślałam, że zrobię, czyli nic. Dzisiaj nadrobię, obiecuję sobie.
bananowy placek z płatków owsianych z jogurtem naturalnym, śliwkami i orzechami włoskimi

Czy u Was też tak paskudnie wieje? W nocy aż strach...

sobota, 10 stycznia 2015

293. siebie zaskakuję

Na wczoraj zaplanowałam sobie do zrobienia jedną rzecz. Szczerze, nie myślałam, że się za nią zabiorę. Okazuje się, że sama siebie umiem zaskoczyć, bo nie dość, że wykonałam to, co postanowiłam, to zrobiłam jeszcze inne zadanie. Oby dzisiaj mój zapał nie osłabł. A więc: do roboty!
naleśniki z mąki amarantusowej z twarożkiem i malinami / jagodami

piątek, 9 stycznia 2015

292. pogoda do pracy

Za oknem szaro-buro, pada i paskudnie wieje. Wychodzić z domu się nie chce, co sprzyja zabraniu się do roboty. A przynajmniej sprzyjać powinno. Muszę pochować książki, bo kuszą niesamowicie, żeby jedną z nich złapać w rękę i dać się wciągnąć do wyimaginowanego świata. Na tę przyjemność poczekam do wieczora.
bananowy krem z kaszy jaglanej z kawałkami banana i daktylami

czwartek, 8 stycznia 2015

291. przytłoczenie

Pierwszy dzień w tym roku na uczelni (a właściwie nieco ponad 2 godziny), a ja jestem już przytłoczona tym wszystkim. Kolokwia, egzaminy, prezentacje, projekty, praca licencjacka... Wszystko to, co przed Świętami było odległą przeszłością stało się nagle teraźniejszością. Najgorsze jest to, że wszyscy o tym gadają i wzajemnie się nakręcają. Oj, będzie ciężko... Ale przebrnąć trzeba. Jutro weekend. :)
placki marchewkowe z jogurtem naturalnym i jagodami

środa, 7 stycznia 2015

290. dobrze jeść

Witam w Nowym Roku. Sylwester trochę mi się przedłużył, ale już do Was wracam. Naszło mnie takie przemyślenie, że fajnie mieć przyjaciół daleko od siebie, bo wtedy w pełni się wykorzystuje spędzany razem czas. Już się nie mogę doczekać następnego spotkania!
Postanowień noworocznych nie ma i nie będzie, ale za siebie się muszę wziąć, bo mój żołądek cierpi, a ja razem z nim. Fajnie sobie na śniadanie wsuwać ciasto, na obiad pizzę jeść, w nocy podjadać orzeszki i krakersy, a wszystko popijać procentami, ale tylko okazjonalnie. Nie mogłabym tak mojego układu pokarmowego traktować. Jak wspaniale jest wrócić do normalnego dla mnie odżywiania, do celebrowania śniadań, do lekkości bytu. Cieszę się, że jestem w blogosferze. :)
owsianka z tartą marchewką i jabłkiem, przyprawiona cynamonem, kurkumą i anyżem, z jogurtem naturalnym i suszonym jabłkiem

wtorek, 30 grudnia 2014

289. było, minęło

Na ten rok to tyle. Dzisiaj przyjeżdżają do mnie przyjaciele i zaczynamy przygotowania do Sylwestra. W tym roku organizuję imprezę nie w moim domu. A Wy jakie macie plany na ostatni wieczór 2014?
dyniowy krem z jogurtem naturalnym, kasztanami, serem owczym i miodem

***

Kończy się grudzień, kończy się projekt „Grudzień w Słowach”. Ostatni temat: BYŁO, MINĘŁO dzielę na cztery części.
Po pierwsze: Święta Bożego Narodzenia. Te wszystkie przygotowania, szukanie prezentów, sprzątanie, dekorowanie domu, pieczenie, gotowanie… A potem Wigilia, pierwszy dzień, drugi dzień i po wszystkim. Ale właśnie dlatego, że trwa tak krótko, ten czas jest tak magiczny. Także warto czekać na te dni cały rok.
Po drugie: grudzień. Miesiąc mijający bardzo szybko, ze względu na świąteczną gorączkę, a w tym roku dodatkowo, z powodu wiszącego nad głową terminu oddania pierwszego rozdziału pracy licencjackiej.
prezentowanie; mnóstwo małych wigilii; dekorowanie; robótki ręczne małe; pierniczenie; robótki ręczne duże; czym chata bogata; rodzinne smakowanie; ze znajomymi smakowite spotkania

Po trzecie: rok bloga. Pierwsze urodziny obchodziłam 12 grudnia. Szybko to zleciało, oj bardzo szybko. Tyle pysznych śniadań, tyle nowych smaków, inspiracji…
Po czwarte: rok 2014. Nienawidzę podsumowania roku, bo wychodzi na to, że znowu nic nie osiągnęłam i nic się nie zmieniło. Byłam leniwa, jadłam za dużo czekolady, za mało się uczyłam, za mało czasu poświęcałam znajomym itp. itd. A w dodatku wiem, że w następnym roku będzie tak samo. Ale… wcale nie czuję się z tym źle. Także rok 2014 uznaję za udany.
***
Szczęśliwego Nowego Roku 2015! Zdrowia, dobrego humoru, optymizmu! Samych pyszności na śniadanie i masy nowych pomysłów kulinarnych! Nie postanawiajcie sobie za dużo i nie spinajcie się z realizacją postanowień na siłę! :)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

288. biedny żołądek

Wczoraj mój żołądek zaczął się skarżyć. Za dużo tych Świąt mu zafundowałam chyba. Mam nadzieję, że dzisiaj się pozbiera.
kaki w cieście czekoladowym z jogurtem naturalnym i płatkami czekoladowymi

niedziela, 28 grudnia 2014

287. trzeci dzień

Wczoraj obchodziłam trzeci dzień Świąt. Do popołudnia w piżamie, z pysznym jedzeniem, bez komputera, bez obowiązków... A wieczorem do znajomych, na wino i poczęstunek. Ale czwartego dnia nie będzie, czas wracać do rzeczywistości. Co nie oznacza rezygnacji ze świątecznych smakołyków na śniadanie. :)
sernik z rodzynkami, piernik przekładany powidłami i orzechami, masa makowa, mandarynka

Ach, święta, święta i po świętach, jak co roku... Ale jeszcze tylko 360 dni do następnych. ;)