czwartek, 8 stycznia 2015

291. przytłoczenie

Pierwszy dzień w tym roku na uczelni (a właściwie nieco ponad 2 godziny), a ja jestem już przytłoczona tym wszystkim. Kolokwia, egzaminy, prezentacje, projekty, praca licencjacka... Wszystko to, co przed Świętami było odległą przeszłością stało się nagle teraźniejszością. Najgorsze jest to, że wszyscy o tym gadają i wzajemnie się nakręcają. Oj, będzie ciężko... Ale przebrnąć trzeba. Jutro weekend. :)
placki marchewkowe z jogurtem naturalnym i jagodami

17 komentarzy:

  1. Ale dawno nie jadłam placuszków marchewkowych... Mmm, a twoje tak pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. wczoraj cały kilogram mrożonych kupiłam. :)

      Usuń
    2. Oddddaj! Mi się własnie kończą :( Ale śnaidanie mega pysznie :D!

      Usuń
  3. mnie też jutro czeka pierwsze starcie z uczelnią po świętach i pewnie też będę miała takie same odczucia....
    ps. kocham marchewkowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. musimy jakoś dać radę!
    marchewkowe, kurcze ja muszę je znów zrobić, są przepyszne! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba każdy jest przytłoczony szkołą... Ale będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powroty po tak długich przerwach są zawsze trudne :(
    Ale jak tu nie poprawić sobie humoru tak pysznym śniadaniem jak Twoje ? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie martw się, dasz radę! :* Mnie też ilość popraw i sprawdzianów doprowadza do paniki i szału...

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam cieplutkie jagódki z jogurtem!

    OdpowiedzUsuń
  9. To musiało być pycha :) O tak, mnie też to gadanie ludzi doprowadza do szału. Sama jestem zestresowana, nie potrzebuję żeby mnie jeszcze inni nakręcali :D

    OdpowiedzUsuń
  10. oj ja po powrocie do szkoły tez zostałam przytłoczony wszystkim czym się da... ale chyba juz takie uroki zdobywania wiedzy :/

    OdpowiedzUsuń
  11. marchewkowe rządzą ! :D dasz radę ! na pewno ! :)

    OdpowiedzUsuń