piątek, 27 marca 2015

350. och bejbi

Już dawno się szykowałam na niego, ale jakoś ciągle mnie nie był w stanie przekonać do siebie. Wreszcie, gdy naszła mnie ochota odpalenia piekarnika, postanowiłam spróbować. Przyznam, że cudów się nie spodziewałam. Tym większe moje zaskoczenie po pierwszym kęsie. Istna rewelacja! Kontynuując wczorajsze przesłania: warto dawać szansę i warto próbować. Łapcie przepis i pieczcie. :)
pieczony naleśnik (dutch baby pancake) z mango i tahini

Składniki:
- 40 g mąki
- jajko
- 70 ml mleka
- łyżeczka cukru
- szczypta proszku do pieczenia

Wykonanie:
Zmiksować wszystkie składniki. Okrągłą formę o średnicy 15 cm wysmarować masłem, wlać do niej ciasto i wstawić do nagrzanego do 220°C piekarnika. Piec 15-20 minut z włączonym termoobiegiem. Ciasto bardzo wyrośnie, wręcz zacznie wychodzić z foremki, ale po wyjęciu z piekarnika opadnie.

20 komentarzy:

  1. O kurczę, a wiesz od kiedy ja go planuję? Jeszcze zanim bloga założyłam. Czuję się przekonana. Zwłaszcza dodatkami - mango i tahini :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaję się na tego naleśnika, muszę tylko najpierw.. kupić odpowiednią foremkę haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, pamiętam go, całkiem smaczny był!

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie i ja go spróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o nim, ale wygląda świetnie! Chyba nie mam takiej foremki...

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ten artystyczny kształt! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. po takiej rekomendacji nie wypada nie spróbować ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi o tym pysznym naleśniku! Kiedyś na pewno muszę go znów powtórzyć!
    Ale dzisiaj to chyba bardziej mnie zachwyciło połączenie mango i tahini. Chyba pierwszy raz się z nim stykam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To twój pierwszy dutch baby? Świetny jest!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. za ten nalesnik zabieram się już hoho i jeszcze trochę, kusisz nim, na pewno go wkrótce zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bosko, kolejna z rzeczy, za które zabieram się od wieków!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mleko kokosowe z mojego wczorajszego śniadania jest z firmy AROY-D, żadnych konserwantów i dodatków, sam kokos :) Cena też dość dobra, litrowy karton 10,99.

      Usuń
  12. Też w niedzielę miałam tego bejbsa i również był z mango ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu spróbować tego ''bejbsa'' :D
    Zapraszam:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale wyrośnięty! Wygląda obłędnie, pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda pysznie, uwielbiam naleśniki nie ważne czy z piekarnika czy z patelni :D

    OdpowiedzUsuń