poniedziałek, 13 kwietnia 2015

365. znowu wieje

7:30: otwieram okno, a słoneczne promienie na chwilę mnie oślepiają. Idę do kuchni, nalewam sobie wody i z niepokojem patrzę na nadciągające chmury. 7:35: siadam z książką w łóżku i zaczynam czytać. 7:36: robi się ciemno, muszę zapalić lampkę. Wietrzysko przegania chmury po niebie. Ciemno-jasno i co jakiś czas pada. Ile w tym roku było dni bez wiatru? Jedyne zjawisko pogodowe, którego szczerze nie cierpię.
Takie poniedziałkowe narzekania.
cukiniowe placki z daktylami i cynamonem, podane z naturalnym jogurtem owczym

A wedle numerów postów mój blog ma już rok! :)

niedziela, 12 kwietnia 2015

364. piękne słowo

"Czekolada" - czyż to nie brzmi cudownie. Dziś Dzień Czekolady, więc po prostu trzeba coś czekoladowego zjeść, nieprawdaż? Byle nie przesadzić, jak (w moim przypadku) w Święta... Wszystkiego czekoladowego! :)
placki czekoladowe z pomarańczą, jogurtem pomarańczowym, sosem czekoladowym i wafelkami w czekoladzie

sobota, 11 kwietnia 2015

363. kondycja

Mój rower nie był w dobrym stanie: zepsute hamulce (przednie i tylne), zardzewiały łańcuch, niedające się przerzucić przerzutki, ósemkujące koło. A do tego cały pokryty brudem i rdzą. W związku z tym zabierając się wczoraj za renowację, nie dawałam mu zbyt wielkich nadziei. Dzisiaj rano też wstałam z lekkim oporem, żeby go wypróbować. A tymczasem... okazało się, że rower jest w lepszej kondycji ode mnie! Podziw wyrażam dla moich umiejętności majsterkowicza, lecz ubolewam nad formą (a raczej jej brakiem). Cóż, muszę znowu stać się rowerzystką.
kremy z tofu: z suszonymi śliwkami i karobowy, ze śliwkami

piątek, 10 kwietnia 2015

362. słonecznie

Słonecznie na dworze, słonecznie w miseczce, słonecznie w mojej głowie. Kilka promieni, a tak niesamowicie działają. :)
pomarańczowa kaszka kukurydziana z mandarynką, miechunką, miechunką suszoną, jogurtem naturalnym i płatkami kukurydzianymi

A teraz na basen!

czwartek, 9 kwietnia 2015

361. fantastycznie

Tak bardzo mi się dzisiaj rano nie chciało z łóżka wychodzić... Ale jak już wstałam, to czuję się fantastycznie. Zapowiada się piękny, słoneczny dzień!
twarogowy chia pudding z malinami i bazylią

środa, 8 kwietnia 2015

360. dietetycznie

Dietetycznie, czyli... zdrowo i smacznie. Po wielkanocnym słodkim obżarstwie owsianka koi ciało (i duszę).
selerowa owsianka z siemieniem lnianym, gruszką, suszonymi śliwkami i jogurtem naturalnym

A teraz lecę na basen. :)

wtorek, 7 kwietnia 2015

359. przesadziłam

Zdecydowanie przesadziłam z jedzeniem w te Święta. Po ponad miesiącu bez słodyczy kawałek przesłodkiego ciasta przewrócił mi w głowie. No i zaczęło się ucztowanie. Cukier to jednak podstępna bestia. Czuję się teraz paskudnie, moja cera cierpi i w ogóle fuj. Kończę dzisiaj to obżarstwo i wracam do zdrowych nawyków.
babka, mazurek orzechowy i mazurek różany

A poza tym Święta udane. Ze względu na specjalną dietę Dziadka w tym roku jedliśmy nieco inaczej (jak dla mnie smaczniej). Śniegu nie było - to też na plus. Goście wpadli i pomogli się uporać z zapasami (na szczęście). Co jeszcze? Sami zobaczcie:
palma mi odbija; catering wielkanocny; kurczę w tulipanach; ale jaj; dekoracje; pełen koszyczek; przed gośćmi; skubanie uzależnia; po gościach

sobota, 4 kwietnia 2015

358. z życzeniami

Wczoraj zrobiłam więcej, niż się spodziewałam, więc dzisiaj teoretycznie powinnam mieć do zrobienia mniej, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Śniadanko ściągnięte stąd, a zjedzone w towarzystwie Mamy. Bardzo nam smakowało!
zapiekany krem z ciecierzycy i banana
Zdrowych, wesołych i niekoniecznie białych Świąt! :)

piątek, 3 kwietnia 2015

357. zaczynam

Do Świąt przygotowania czas zacząć. Dzisiaj zakupy i pieczenie spodów do mazurków. No i posprzątać by wypadało, choć nie wiem, czy się zmobilizuję do tego. A jak Wasze przygotowania?
kasza gryczana na ubitym białku z karobowym jogurtem, figą, pomarańczą, winogronami i miechunką

czwartek, 2 kwietnia 2015

356. pada

Przez całą zimę nie spadło tyle śniegu, co dziś od rana. Chociaż "spadło" nie jest właściwym słowem, bo na ziemi ani płatka nie ma, wszystko się topi. Paskudnie. W dodatku wymęczona jestem po wczorajszym bardzo udanym spotkaniu, więc dzisiaj nie ruszam się z domu.
owsianka z siemieniem lnianym, bananem i winogronami