piątek, 23 stycznia 2015

306. maczam

Pierwsze zaliczenia za mną. Oby zaliczone. Dzisiaj dzień relaksu. Wieczorem spotkanie ze znajomymi.
kanapki z żółtym serem, pastą kawiorową, plasterki ogórka i kakao

W sadze kryminalnej Camilli Läckberg jest bohater, którego ulubionym przysmakiem są takie właśnie kanapki maczane w... czekoladzie. Kiedy w ósmej z kolei książce o tym przeczytałam, postanowiłam wypróbować. I wiecie co? To jest naprawdę dobre! :)

17 komentarzy:

  1. To kanapki były maczane w kakao? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chlebek maczany w kakao mmm uwielbiam! a myślałam że tylko ja tak robię ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wytrawne kanapki z kakao, szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak byłam mała to zawsze popijałam kanapki kakao :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie czyhają na nas inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o, właśnie czytam tą serię! :) Chyba też spróbuję słynnego połączenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, jaki cudowny pomysł z takim inspirowanym książką śniadaniem!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, aby były zaliczone! ;D
    Takie połączenie wcale nie jest głupie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nietypowe połaćzenia lubię, ale to.. póki co zostawię je sobie na bliżej nieokreśloną przyszłośc ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam całą serię i nie mogłam się nadziwić temu połączeniu. Chyba jednak nie odważyłabym się sama tak zjeść. Brawo za odwagę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki! Na pewno zaliczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pasta kawiorowa i kakao? Dzięki blogom już nic mnie nie zaskoczy xD Wieczorku udanego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kanapki maczane kakao ? wow szalejesz :D
    Miłego wieczoru :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem odważne posunięcie, nie powiem. Ale wypróbuję !:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby ta sesja minęła jak najszybciej i z samymi pozytywnymi wynikami :D

    OdpowiedzUsuń