poniedziałek, 19 stycznia 2015

302. jem mandarynkę

Zabrałam się do nauki wczoraj i jak zwykle skonstatowałam, że zrobiłam to za późno. Ale jakoś muszę się z tym uporać. Ciężki to będzie tydzień.
ricotta buns z makiem, podane z mandarynką, jogurtem naturalnym i miodem

Smażąc dzisiejsze śniadanie myślałam o... Pam! A że w jednym z komentarzy kazała mi zjeść mandarynkę, to tę mandarynkę dziś zjadłam. I oto zimowe klimaty na talerzu.

20 komentarzy:

  1. Pysznie :)

    Trzeb słuchać koleżanek jak dobrze mówią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z nikim nie kojarza mi się tak ricotta buns jak właśnie z Pamelcią naszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą ,,Pamelcią" to se nagrabiłaś :P
      Bunsy pierwsza klasa i mandarynkowy toast wznoszę :D

      Usuń
  3. pychota! uwielbiam wszystko z ricottą - zawsze jest takie delikatne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale artystycznie podane :D no i te krążki takie zgrabniutkie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poproszę przepis, bo wyglądają niezwykle smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj tam, nie trzeba od razu zakładać, ze będzie ciężko - poza tym, dasz radę ;) będzie fajnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow!Zatkało mnie,gdy spojrzałam na zdjęcia. Śniadanie wygląda zjawiskowo !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetne! Muszę je w końcu zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja muszę je w końcu zrobić :)
    i ja mam ciężki tydzień :< damy radę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne!*.* Zdradź mi, proszę, jak zrobić takie pyszności!:D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale grubasy *.* i to w dodatku urocze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealnie pulchne! Muszę je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też wcinam codziennie mandarynki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wyglądaja ślicznie! sama je w końcu musze zrobić :)

    OdpowiedzUsuń