niedziela, 2 marca 2014

74. trochę receptur

Z dnia na dzień coraz cieplej! Już czuć oddech wiosny. Wczoraj byłam na spacerze w parku i zauważyłam, że na drzewach już zaczyna pojawiać się zieleń. Cudownie. :)
bananowy wypiek z białkową pianką

Kilka razy zdarzyło się, że w komentarzu ktoś poprosił na przepis na przygotowaną przeze mnie potrawę. Tak sobie pomyślałam, że czasem będę ciekawsze receptury zamieszczać i w związku z tym dodałam do bloga nową stronę: "przepisy" (w "zakładkach", po prawej stronie). Zachęcam do przeglądania. Z czasem postaram się tę działalność rozwinąć. :)

Dzisiaj mam kolejną propozycję na pyszne ciasto. Zapraszam na tofunik (w Internecie funkcjonuje pod nazwą "tofuRnik", ale po zastanowieniu postanowiłam usunąć "r", bo przecież pochodzi ono od seRa, którego w tym przepisie nie ma).

Składniki:
- 540 g tofu naturalnego (3 opakowania Polsoja)
- 100 g cukru (u mnie 1/2 stanowił domowy cukier waniliowy)
- 30 g proszku budyniowego
- łyżeczka proszku
- 150 g rodzynek

Wykonanie:
Zblendować tofu. Dodać resztę składników i zmiksować. Przełożyć do tortownicy o średnicy 18 cm. Piec w temperaturze 180°C przez 40-50 minut.

* Moja rada: upiec więcej. Znacznie więcej. ;)

18 komentarzy:

  1. świetnie wyglądają! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam mały zapasik tofu w domu więc na śniadanie taki tofurnik będzie jak znalazła ale w wersji mini :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. tofunik wygląda przepysznie!
    Świetne wiosenne zmiany na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja to nawet bazie ostatnio na spacerze zbierałam, o!
    a dodawanie przepisów to dobry pomysł, szczególnie na takie jak dzisiejsze śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Białkowa pianka? Pamiętam jak wyjadałam ją z jabłecznika mojej babci, mój brat nazywał ją "gąbką". :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śniadanie tak tak,a na tofurniki patrzę podejrzliwie..

    OdpowiedzUsuń
  7. zarówno śniadanie jak i tofurnik kusząco wyglądają! nie ma to jak sobie trochę dogadzać, tak smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tofunik wygląda przepysznie :O Muszę zdobyć tofu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tofurnik do mnie przemawia! Uwielbiam takie eksperymenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie, że dodałaś tę zakładkę :)
    No a wypieki znakomite :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 1 opakowanie 540 gram? Ja do tej pory widziałam tylko takie po 180, czasem mam wrażenie, że conajmniej połowa produktów się przede mną po prostu ukrywa o.o
    nie mniej zjadłabym, zarówno tofurnik jak i śniadaniowy wypiek! szczególnie tą białkową piankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, mój błąd, takiego opakowania nie ma. :)

      Usuń
  12. Tak cudownie jest na dworze <3 Oj zdcydownie zastosuję sie do twojej rady :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Można prosić o kawałek tofurnika? Te rodzyny same proszą się o zjedzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty zieleń widzisz, a ja bazie dostrzegłam! wiosna idzie, prawda!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poproszę kawałek, a jeszcze lepiej jakiś przepis na tofurnik sezonowy, np. z jagodami albo truskawmi - taki w wersji wegańskiej.

    OdpowiedzUsuń