niedziela, 21 czerwca 2015

425. wyrosłam

Jest niedziela, jest wytrawne śniadanie.
Dobrze, że z niektórych rzeczy się wyrasta. Chociażby z niechęci do szparagów. Jak byłam mała zjedzenie kilku główek było dla mnie ogromną karą. Teraz jest wręcz przeciwnie. Najbardziej lubię zielone. A Wy lubicie szparagi? Lepsze białe czy zielone?
naleśnik z zielonymi szparagami i serem pecorino

A już o 18:38 zaczyna się lato!!!

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie szparagi są smaczne ale przereklamowane ;) dla mnie nic nadzwyczajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielone, zdecydowanie zielone - moja miłość i słabość <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem które smakują mi bardziej... Byle były szparagami i jestem w niebie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Białe jadłam jedynie z zalewy i średnio mi smakowały, zielone szparagi póki są to jem codziennie na surowo z masłem orzechowym albo tahini, nic więcej mi nie potrzeba :D A jako dziecko szparagów nigdy nie jadłam, jakoś nigdy nikt ich nie kupował, właściwie to w ubiegłym roku jadłam pierwszy raz świeże :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zielone. I na surowo ;D
    Za dziecka to nawet szparaga nigdy nie zaznałem xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam okazję jeść tylko zielone. I bardzo mi posmakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie zielone, najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda jak z najlepszej restauracji!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. hm, chyba trochę żałuję, że we mnie ,,za młodu" nikt zieleniny nie wpychał (ja znałam tylko kiszone ogórki i buraczki ze słoika). o istnieniu szparagów dowiedziałam się stosunkowo niedawno- pewnie jak miałam jakieś 15lat ;)
    co do wyboru- mój mocno niemiarodajny, bo jadłam tylko zielone, ale to w oparciu o powszechną opinię, że białe są po prostu mniej smaczne :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie lubię ani zielonych, ani białych. ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam szparagi, ale zaczęłam je jeść dopiero niedawno więc w dzieciństwie nie miałam z nimi złych wspomnień ;) Co innego z brukselką, a teraz ją kooocham <3

    OdpowiedzUsuń