niedziela, 25 maja 2014

147. kwiatki? mniam!

Witam Was znad stert wirtualnych notatek i projektów. Okien mam tyle pootwieranych, że dotarcie tutaj zajęło mi sporo czasu. Niech to się już skończy!
A na niedzielne śniadanie proponuję kwiatki w cieście. Prawdziwe pyszności! Jedliście kiedyś? Spróbowalibyście? :)
robinia akacjowa w cieście naleśnikowym

*Wysłucham koleżanki, która potrzebuje się wygadać.*

16 komentarzy:

  1. ogrodnik płakał jak oglądał .__.
    super to wygląda, też sobie chyba jej nazrywam!
    2-3 dni i finito!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale trafiłaś, jak byłam mała to zajadałam się kwiatkami akacji, nawet wczoraj o tym z mamą rozmawiałam :D taka wersja musi być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow nie słyszałam jeszcze żeby jeść kwiatki akacji , ale ty tak zachwyciłaś mnie swoim śniadaniem że chyba sama się po nie wybiorę i takie cudo zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kwiatki w cieście?
    tego jeszcze nie słyszałam :D
    u mnie też dziś tylkoo naauuuka :<<

    OdpowiedzUsuń
  5. a bym spróbowała chętnie, lubię takie nowości :)
    zostaje mi tylko życzyć powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie jadłam jeszcze kwiatów w cieście, ale jak będzie kiedyś okazja to bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pjona! U mnie podobne pobojowisko. A w gratisie zasypiam na stojąco -.-
    Śniadania zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że można jeść te kwiaty, zaskoczyłaś mnie totalnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ło matko, a to zdziwioneczko w niedzielne południe :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pycha! Ja zazwyczaj jem tak bez, akacji nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiego cuda to ja jeszcze nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym spróbowała, aż zrobię! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam kwiatów. Nawet nie sądziłam, że można z nich zrobić coś takiego! Wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale fajny pomysł miałaś! Nie wpadłabym na kwiaty w cieście :)

    OdpowiedzUsuń