niedziela, 26 lipca 2015

449. morelowe menu

Kolejne śniadanie z morelami. Wcale mi się to nie nudzi. Co więcej - z apetytem pochłaniam też morelowe desery, a międzyczasie przegryzam morelami. :)
U Was też pogoda się załamała? Gdzie słoneczko?
naleśniki z musem morelowym, twarożkiem i amarantusem ekspandowanym

8 komentarzy:

  1. Może jakaś nowa morelowa nazwa bloga, albo morelowy szablon? xD Lubię czasem morele, ale z taką ilością bym sobie raczej nie poradziła, za to z przyjemnością patrzy się na Twoje morelowe cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na naleśniki to ja zawsze mam ochotę, zresztą na morele też! <3
    u mnie pół na pół, raz słońce, raz zimniejszy wiatr, a w nocy deszcz :) lubisz pisać o pogodzie, co? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tego zapasu moreli! Naleśniki wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Gdzie słoneczko?" Na Twoim talerzu. Morelowe ;) Ale z Ciebie szczęściara z tymi morelami :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyycha!!Ja moreli jeszcze nie jadłąm w tym roku ;pp

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. nawet blog morelowy, super ! :D

    OdpowiedzUsuń