niedziela, 5 lipca 2015

439. lecę w kulki

Dzisiaj śniadanie takie kulkowe: kuleczki tapioki, kulki porzeczek i kule agrestu. No i pudding w formie półkuli. Ale z nauką w kulki lecieć nie mogę, za naukę trzeba się zabrać.
Sądny dzień: wtorek.
pudding z tapioki z ricottą, dżemem ananasowo-kokosowym, porzeczkami i agrestem

13 komentarzy:

  1. śliczne Te twoje kulki dzisiaj! I ciekawi mnie bardzo ten dżem ananaosowo kokosowy, bo to moje ulubione połączenie smakowe, kupowałaś czy sama robilaś :)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zjadłabym to Twoje kulkowe śniadanie, wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ananas i kokos? Super!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest piękny, tak idealnie podany! A tapioki nigdy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W taki sposób można ze mną lecieć w kulki :D W sumie to sama podobnie jadłam: borówki, porzeczki, okrągłe plastry bananów (przed zblendowaniem), a i maliny z kulek się składają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tapioki w puddingu jeszcze nie widziałam :)
    I agrest, o mamo, podziel się!

    OdpowiedzUsuń
  7. jak to bosko wygląda aaa <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha kulkowe śniadanie, genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja poproszę kulki agrestu którego nie jadłam od 7 lat!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, tyle pysznych kuleczek! <3
    Dasz radę we wtorek. :)

    OdpowiedzUsuń