Dzisiaj ciężki dzień znowu się szykuje. Na poniedziałek do zrobienia 40-stronicowa analiza, za którą o dziwo już się zabrałam, ale za to nie umiem, po prostu nie umiem jej zrobić. A do tego jestem totalnie nieprzygotowana na dzisiejsze zajęcia i obawiam się, że mi się oberwie. Ach i akurat w ten weekend wpada do mnie rodzinka z Trójmiasta. Wyczuli moment, nie ma co.
pęczak z makiem, jogurtem śmietankowym, rodzynkami, orzechami włoskimi i migdałami